Związki rozwijają się w bardzo różnych kierunkach. Zazwyczaj na końcu drogi jest przepaść. Nie ma w tym nic złego, ponieważ gdyby każdy związek kończył się „i żyli długo i szczęśliwie”, pisanie tego tekstu nie miałoby najmniejszego sensu.

Tym niemniej, jeśli związek nie rokuje za dobrze, trzeba się z nim rozprawić możliwie szybko, by nie tracić czasu. W końcu prawdziwym celem jest poważny związek, ten już na zawsze. Trzeba sobie zrobić analizę, która zawsze wygląda tak samo niezależnie od tego, czy związek zaczął się na portalu randkowym i otworzyły go randki online, czy raczej była to bardziej klasyczna znajomość.

Czy związek to osobny byt?

Pytanie brzmi dziwnie tylko z pozoru. Dobre związki to te, które tworzą dwie osoby. Złe związki to te, o których wszystko wie koleżanka lub brat. W wartościowym związku ważnym elementem jest lojalność, której jedną z twarzy jest dyskrecja.

Czy słowa i czyny są zbieżne?

Dobry związek to związek prawdziwy. W związku prawdziwym nie ma potrzeby mówienia jednej rzeczy i robienia czegoś innego. Partnerzy nie mają oporów przed powiedzeniem, że coś im nie odpowiada, coś chcieliby zrobić inaczej lub po prostu czasami tupnąć nogą. Jeśli partnerzy często się oszukują, ignorują lub po prostu robią swoje tak czy inaczej, nie jest to dobre proroctwo na przyszłość.

Czy uczucia drugiej strony są ważne?

Jeśli chcemy coś zrobić i nie zastanawiamy się, jak to będzie rzutować na partnera czy partnerkę, nie rokuje to najlepiej. Jeśli taki schemat działania zobaczymy u partnera, mamy powód do niepokoju. Nie chodzi o robienie wszystkiego po naszej myśli, ale o uwzględnianie zdania, oczekiwać i uczuć drugiej osoby, także bez ich wcześniejszego jasnego nakreślenia.

Czy widzimy zaangażowanie?

Zaangażowanie w związek z czasem spada i już codziennie nie silimy się na gesty czy urozmaicenia. Jesteśmy razem na spokojnie i jest to dobre. Czasami jednak może to być złe, ponieważ związki wygasające mają to do siebie, e coraz mniej interesujemy się drugą osoba i nie angażujemy się w naszą relację. Jesteśmy nią znudzeni. Jest to zwykle początek końca lub początek nowego etapu.

Czy możemy coś dla związku poświęcić?

Związek to inwestycja. Trzeba dać coś z siebie, by coś uzyskać. Zazwyczaj ma to przełożenie na bardzo praktyczne kwestie, które sprawiają, że musimy z czegoś zrezygnować na rzecz potrzeb drugiej osoby i samego związku. Czy takie zjawisko ma miejsce? Prędzej czy później powinno.

Dodaj komentarz