Związek zawsze ma dwie, a nawet trzy płaszczyzny. Pierwsza z nich, ta najbardziej oczywista, to płaszczyzna duchowa, czyli bycie razem, rozumienie się, wspieranie, dzielenie się sobą i swoim życiem. Druga płaszczyzna to płaszczyzna typowo praktyczna, czyli codzienne kwestie wspólnego mieszkania lub na wcześniejszych etapach związku, wspólne spędzanie wolnego czasu czyli po prostu spotykanie się i dzielenie swojego czasu dla drugiej osoby.

Trzecia płaszczyzna, dla wielu osób jeszcze bardziej oczywista od bliskości duchowej, to bliskość fizyczna. Ta płaszczyzna to pocałunki, dotyk i oczywiście seks. Ten rodzaj bliskości w związku czasami potrafi nagle zniknąć lub przynajmniej zostać bardzo ograniczony. Bywa to odbierane jako sytuacja alarmowa. Jak interpretować nagłe wygaszenie się ognia?

Teorie spiskowe

Zwłaszcza jeśli miejscem narodzin związku był portal randkowy, pierwszą opcją która przychodzi nam do głowy w sytuacji, kiedy namiętność nagle przygasa – jest zdrada. Partner czy partnerka wrócili do randek internetowych lub po prostu się z kimś spotykają i nie chcą już być z nami. Zaraz związek się rozpadnie.

Inna opcja z gatunku teorii spiskowych dotyczy problemów z nami samymi. Dodatkowe kilogramy? A może po prostu upływ czasu? Czy na pewno dbam o wygląd tak intensywnie, jak jeszcze do niedawna? A może robię źle jeszcze coś innego? W końcu z jakiegoś powodu druga połowa związku nie jest już nami zainteresowana. Chciałoby się powiedzieć, że takie teorie zawsze są błędne, ale czasami niestety bywają prawdziwe. Częściej jednak chodzi o coś innego.

Seks w wielkim mieście

Dla życia seksualnego największym zagrożeniem jest zazwyczaj inna kwestia. Tą kwestią jest proza życia. Codzienność zazwyczaj nie wygląda jak portal randkowy, ponieważ oprócz radości i emocji płynącej tutaj z poznawania innych osób, mamy jeszcze codzienne obowiązki, pracę, problemy finansowe czy zdrowotne oraz milion innych spraw na głowie.

Właśnie ta rutyna w połączeniu ze stresem najczęściej jest problemem, jeśli chodzi o kwestie związane z łóżkowymi uniesieniami. Dla kobiet często jest to połączone z trudnością uzyskania orgazmu, przez co zbliżenie jest dla nich o wiele mniej ciekawą opcją.

Dla mężczyzn dochodzą problemy ze wzwodem i przedwczesnym wytryskiem, co z kolei jest dodatkową dawką stresu, nikomu nie potrzebnego. Jeżeli pojawiają się w związku tego rodzaju problemy, warto o nich uczciwie rozmawiać.

Dodaj komentarz