Zachowaniem człowieka w dużej mierze rządzą hormony i neuroprzekaźniki, których obecność lub ich brak wywołuje określone odczucia oraz reakcje. Już od dawna na rynku są dostępne leki wspomagające, których zadaniem jest poprawianie samopoczucia. Cały czas jeszcze za odczucia mocniejszych emocji, jakie związane są z alkoholem, hazardem, ale też zdradami, odpowiadają receptory dopaminy D4, których na razie kontrolować nie umiemy.

Czy za jakiś czas powstaną leki, dzięki którym zniknie chociażby nasza skłonność do zdrady? Możliwe, ale co najwyżej w niewielkim stopniu, ponieważ zdrada to znacznie bardziej skomplikowane zjawisko, zaszyte w naszej ewolucyjnej przeszłości znacznie głębiej.

Dwa typy zdrady

Zdrada w najbardziej bezpośrednim znaczeniu to kontakt fizyczny z drugą osobą. Nie jest to jednak jedyna, a dla wielu osób najpoważniejsza zdrada, do jakiej może dojść. Istnieje jeszcze zdrada na poziomie psychicznym, która polega na oddaniu się drugiej osobie, zafascynowaniu nią, na przykład w portalu randkowym.

Dla mężczyzn typowa jest zdrada pierwszego rodzaju, ponieważ są oni zainteresowani przede wszystkim szybką przygodą, a potem niejednokrotnie tego żałują. Z kolei kobiety są bardziej wyczulone na zdradę drugiego typu i same często swoich własnych przygód nie rozpatrują nawet w kategoriach zdrady. Związane jest to, jak się postuluje, z uwarunkowaniami ewolucyjnymi.

Mężczyźni zapylają, kobiety rozwijają

Dla mężczyzny podstawowym instynktem jest rozmnażanie się tak często, jak to możliwe i z jak największą liczbą partnerek, ponieważ kosztuje go to niewiele. Chwila uniesienia, kilka spalonych kalorii i już.

Dla kobiety jedna noc to dopiero początek. Zaczyna się wtedy długie 9 miesięcy, które następnie przekształcają się w okres wychowywania dziecka. W tym czasie mężczyzna może mieć jeszcze wiele innych dzieci. Kobieta nie będzie miała ich więcej.

Imperatywem mężczyzny jest to, by pośród jego potomstwa nie było dzieci innych samców. Dlatego każda zdrada fizyczna jest dla niego nie do przyjęcia.

Dla kobiety samo zapłodnienie to najmniej ważna kwestia w rozmnażaniu się. Ona boi się o to, że mężczyzna spakuje manatki i zostawi ją samą z dzieckiem. Jest w stanie wybaczyć skoki w bok, niewinne randki internetowe, jeśli tylko nie będzie to związane z rozpadem związku i tym samym mechanizmów jej bezpieczeństwa. Jeśli jednak pojawi się jakaś inna kobieta w jego życiu, włączy się od razu “instynkt walki”.

Dodaj komentarz