Single to nie tylko osoby, które nigdy nie były w poważniejszym związku. Bardzo dużo jest tak zwanych singli z odzysku, czyli osób, które właśnie z takiego związku wychodzą. Niektóre osoby radzą sobie z tym trochę lepiej, inne trochę gorzej, a ciekawym przypadkiem w tym temacie jest facet puszczony ponownie w samopas. Co powinien wtedy zrobić?

Coś się jednak stało

Często odpowiedzią na rozstanie jest szybka randka internetowa, zabawa i ogólnie beztroska, bo nic się nie stało. Niestety, ale coś się stało. Nawet jeśli nie był to bardzo poważny związek, coś tu nie wyszło. Warto sobie zrobić krótki rachunek sumienia, którego elementami będzie:

  • Co ona robiła źle, a co obiektywnie źle robiłem ja?
  • Czego mogę się z tego nauczyć na przyszłość i co mogę robić inaczej?
  • O jakie doświadczenia jestem bogatszy i co wiem/rozumiem lepiej?

Rozstanie to nie porażka

Wielu mężczyzn traktuje rozstanie jak porażkę i kiedy wchodzą na portal randkowy, prezentują się jako osoba przegrana, poszukująca pocieszenia czy wsparcia. Takie podejście nie jest specjalnie atrakcyjne dla nikogo, więc portale randkowe mogą powodować frustracje. Warto sobie uświadomić, że rozstanie to kolejna faza w życiu i chociaż jest to lekcja trudna, co nas nie zabije, to nas wzmacnia. Ten frazes jest zaskakująco wręcz prawdziwy.

Kim ja właściwie jestem?

Związek to okres, kiedy dwoje ludzi jest razem, żyje razem, razem mierzy się ze światem. Osoby w związku upodabniają się do siebie, idą na kompromisy, oddają trochę siebie i trochę biorą od drugiej osoby. Efektem tego jest fakt, iż w związku jesteśmy trochę innymi osobami, co jest normalne i zdrowe, ale to się kończy. Trzeba na nowo poznać siebie i zrobić drugi swoisty rachunek sumienia:

  • Co zaniedbywałem lub z czego zrezygnowałem w związku?
  • Co w związku mi się nie udawało i czego nie zrealizowałem ze względu na weto swojej ex?
  • Czy było coś, co planowałem lub co mnie fascynowało, zanim pojawiła się ona i zawładnęła moim światem?

Nie trzeba długo czekać

Zaraz po rozstaniu, mężczyzna często chce zwyczajnie pobawić się życiem i odreagować. Każdy przechodzi tę fazę inaczej i warto po prostu rozumieć, że taka faza istnieje. Jej świadomość to pierwszy krok do jej opanowania. Kiedy mamy ją już za sobą, możemy znowu wrócić na rynek miłości i nie czekać z tym do końca świata. Życie się przecież nie skończyło, a wielu mężczyzn po okresie uniesienia i bycia na nowo kawalerem, popada w apatię i nie szuka więcej miłości.

Dodaj komentarz