Każdy wyjazd za granicę to nowe nadzieje, nowa praca, a przede wszystkim nowi ludzie. Sami wierzymy że jest to dla nas ogromna szansa na rozwój, możliwość zarobienia naprawdę dobrych pieniędzy. Szukamy lepszego i łatwiejszego życia. Zaczynamy planować wyjazd za granicę, nie zważając na wszelkie trudności, całość przedsięwzięcia widzimy w różowych okularach.

Znajomi pojechali do Niemiec, ciotka od lat mieszka w Anglii. Dlaczego my nie możemy wyjechać? Przecież to takie proste. Zapiszemy się na kurs językowy, odłożymy gotówkę na bilet i już możemy wsiadać do samolotu. Skoro inni znaleźli mieszkanie i pracę, nam też szybko to się uda.

Sam wyjazd nie stanowi problemu

To oczywiste, że sam wyjazd nie jest żadnym problemem, przecież odłożyliśmy pieniądze na bilet, a na miejscu czeka na nas ekipa przyjaciół, którzy wyjechali wiele lat temu. Przyjazd okazuje się wspaniałym przeżyciem, wspomnienia i niekończące się rozmowy ze znajomymi, a co najważniejsze ich uprzejmość, dzięki której możemy się tymczasem u nich zatrzymać.

 Mija dzień za dniem…

W pierwszych tygodniach pobytu na obczyźnie zwykle wszystko dzieje się szybko i z ogromną fascynacją, nawet poszukiwanie pracy nas nie męczy, albowiem wierzymy w ogromny potencjał i własne możliwości. Schody zaczynają się, gdy mija dzień za dniem a pracy wciąż niema i gdy zaczynamy czuć, że jesteśmy ciężarem w domu u znajomych. Kiedy już znajdujemy posadę na zmywaku, wszystkie marzenia o karierze i wielkich pieniądzach znikają. Mamy co prawda pracę, ale wcale nie jest ona zbyt dochodowa. Wyprowadziliśmy się od znajomych na swoje, ale jest to tylko jeden pokój z aneksem kuchennym, w którym czujemy się wyjątkowo samotni.

Samotność na emigracji…

Samotność na emigracji dopada nas wcześniej niż sądziliśmy. Zaczynamy odczuwać dyskomfort pracy na nadgodzinach, wciąż wracamy do pustego pokoju, a spotkania ze znajomymi przestają cieszyć. Oni już się ustatkowali, mają swoje drugie połówki i wspaniale urządzone domy. Dobrze znają język obcy i doskonale czują się w obcym kraju. My ciągle odczuwamy obcość i nieustającą samotność.

Tęsknota za rodziną…

Na emigracji wcale nie jest tak kolorowo, jak wcześniej planowaliśmy. Tęsknota za rodziną staje się uciążliwa. Obcy język, inne zwyczaje, obcy ludzie, wszystko zaczyna nas przytłaczać. Nawet kiedy mamy wreszcie wolne, pozostaje nam tylko samotne spędzanie kolejnego wieczoru w swoim pokoju. Tułanie się po mieście już dawno nam się znudziło.

Jeżeli chcemy przetrwać na emigracji, musimy znaleźć jakiś sposób, aby było nam łatwiej i przyjemniej. Istnieje wiele sposobów na poznanie nowych osób i lepszą aklimatyzację na emigracji. Warto zajrzeć na portal randkowy, gdzie wiele osób tak jak my poszukuje towarzystwa, próbuje odnaleźć się na emigracji i szuka bratnich dusz.

Dodaj komentarz